marca 07, 2017

Historia pszczół


Trzy płaszczyzny czasowo-przestrzenne, trzy narracje czerpiące z różnych stylów literackich, trzy historie i  trzy dramaty. Bogactwo emocji i doświadczeń zawierających się w relacjach międzyludzkich oraz koegzystencji ludzi i zwierząt, natury i kultury.

„Najstarszym” bohaterem książki Mai Lunde jest William. Poznajemy go w roku 1852 w Maryville w Anglii. William jest przyrodnikiem. Jest ambitny i pracowity, ale jego olejem napędowym jest uznanie ze strony innych. Bez oleju jego mechanizm zaciera się i przestaje działać. William przestaje jeść, pić, myć się i wychodzić z łóżka. Kiedy zawodzą autorytety naukowe szansa na ozdrowienie pojawia się w zaimponowaniu synowi. Nie będzie to jednak zadanie łatwe. Ciągle nieobecny Edward zdaje się ponad bliskość rodziny cenić towarzystwo butelki. Jakże różny jest od swojej siostry Charlotte. Oddanej ojcu, dzielącej jego pasje, zaangażowanej w jego projekt rewolucji konstrukcji ula… Czy jednak możliwe, by to właśnie Charlotte mogła być tą, która pomoże ojcu wyrwać się ze szpon melancholii?

W książce losy Williama przeplatane są z losami Tao i George’a. Tego drugiego poznajemy w roku 2007 w Autumn Hill w Stanach Zjednoczonych. George prowadzi rodzinną hodowlę pszczół. Sam buduje swoje ule zgodnie z opracowanym ponad 150 lat wcześniej rodzinnym projektem. Marzy o inwestycjach i rozwoju, a finalnie także o przejęciu interesu przez syna. Tom ma jednak zupełnie inne plany. Poza tym relacja ojca z synem i w tej historii nie wygląda różowo. Sporo tu oczekiwań, zawiedzionych nadziei, braku zrozumienia a chwilami nawet braku zainteresowania. Mimo trudności George i Tom podejmują wysiłek wzajemnych rozmów. Czy to jednak wystarczy? Czy w najtrudniejszym momencie George odnajdzie u swego boku syna?

Bohaterką trzeciej, paralelnie snutej opowieści, jest Tao. Jedyna w tej trójcy kobieta. Ona również ma syna. Swoje oczko w głowie. Skarb, dla którego pragnie lepszego życia. Tao żyje w przyszłości, w roku 2098 w dystrykcie 242 w Shirong w Syczuanie. W jej świecie nie ma już pszczół, dlatego Tao, podobnie jak wielu innych, wykonuje żmudną pracę ręcznego zapylania drzew. Haruje całymi dniami. Na czas z najbliższymi pozostaje zaledwie godzina dziennie. Jak w takich warunkach wychować dziecko? Jak przekazać mu wiedzę, która mogłaby ustrzec go przed podobną harówką? Niestety Tao nie będzie miała okazji się tego dowiedzieć. Tajemniczy wypadek sprawi, że życie Tao, ale i całego dystryktu, zmieni się.

Maja Lunde ciekawie i przekonująco pisze historie ludzi, spod których prześwituje piękna opowieść o miłości do natury. „Historia pszczół” to bez wątpienia powieść proekologiczna. Ale nie tylko. To także książka napisana z ogromną wrażliwością i świadomością problemów występujących w relacjach międzyludzkich.


Maja Lunde „Historia pszczół”, Wydawnictwo Literackie 2016

P.S.: A już w maju Maja Lunde będzie gościć w Polsce! W piątek 19 maja o godz. 18:00 spotka się z czytelni(cz)kami w ramach Festiwalu Apostrof we wrocławskim empiku Renoma (ul. Świdnicka 40). W sobotę o godz. 16:00 weźmie udział w spotkaniu w Teatrze Powszechnym w Warszawie (ul. Jana Zamoyskiego 20). A w niedzielę, na Targach Książki w Warszawie (Stadion Narodowy), będzie podpisywała "Historię pszczół" na stoisku Wydawnictwa Literackiego.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Projekt: książki , Blogger