„Pewnego dnia podszedł do mnie mężczyzna z papierosem: ma
pani ogień? Odpowiedź zajęła mi kilka lat, ale pytanie było jak iskra. Moja
wyobraźnia zajęła się i stanęła w płomieniach”.
„Krótka wymiana Ognia” Zyty Rudzkiej, to poruszająca,
ciekawa językowo i zaskakująca opowieść o dojrzałej poetce, w której budzi się
ogień. Roma znów zaczyna pożądać. Nie tylko mężczyzn i miłości, ale także, a
może przede wszystkim, młodości. Zaczyna pożądać życia.
„Spakowałam się już na drogę do grobu, może się rozpakuję,
chociaż na trochę. (…) Spałam w trumnie, żeby się przyzwyczaić, ale może trzeba
będzie wrócić na łóżko, położyć się na wznak i jeszcze rozłożyć nogi”.
Przypadkowe spotkanie z młodym mężczyzną otwiera przed Romą drzwi
do starej piwnicy wspomnień. Od momentu zajrzenia do niej kobieta rozpoczyna bilans
swojego życia, a my poznajemy jej historię. Zabiera nas do czasów studenckich,
pierwszych miłosnych doświadczeń i zawodów.
„Kiedyś oddałam mu serce, a on zwrócił mi je tak niechlujnym
gestem, jakby wydawał resztę”.
Roma wspomina także swoją rodzinę. Męża i córkę, która ją
opuściła. Wspomina także matkę, którą opuściła ona.
Matka Romy, mieszkająca na wsi Niemka, widziała kobiety,
które ze strachu przed Armią Czerwoną popełniały samobójstwa. Teraz kobieta
całymi dniami rozmawia ze studnią. Nie rozmawia z córką. Roma ze wsi uciekła do
miasta. Córka Romy uciekła od wielkomiejskiego życia i koncertów. Niestety od
przeszłości uciec się nie da.
Przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Toruje bieg,
którym toczy się życie bohaterek. Odciska piętno.
Opowieść Romy nie płynie linearnie. Poetka zabiera nas w
podróż „hop on, hop off”, a my nigdy nie wiemy, na jakim przystanku wysiądziemy
– tu i teraz czy w przeszłości.
W tu i teraz dominuje starość. Roma obserwuje swoje
zmienione ciało a w jego opisie jest bezlitosna.
„Człapię do lustra. Dyszę. Rozbieram się. Jak przed
plutonem. Pokancerowana. W plamach. Liszajach. Wyżłobieniach. Koroduję. Kwilę w
strupkach szarych. Sflaczała i obrzmiała. Spocona, obśliniona od myśli.
Przyglądam się sobie. Nawet jednej duszy w promieniu całego ciała”.
Przez najbardziej nawet ostre zdania, przebija poezja.
Niezwykle ciekawy jest język tej krótkiej powieści. Błyskotliwy i przepełniony
ironią. W swojej celności i bezkompromisowości jest też po prostu poruszający.
Zyta Rudzka, „Krótka wymiana ognia”, W.A.B., Warszawa
2018
1. Krewna Virginii Woolf debiutuje jako powieściopisarka
Emma Woolf, wnuczka szwagra Virginii Woolf (jej dziadek był
bratem Leonarda Woolfa), próbuje sił jako powieściopisarka. Jej debiutancka
powieść, „England’s Lane”, ukaże się w lipcu w Wielkiej Brytanii.
2. Miłosz prywatnie. Jak zwiedziłam mieszkanie Czesława Miłosza
w Krakowie
Skromne. Krakowskie mieszkanie Czesława Miłosza jest przede
wszystkim skromne. Dwa pokoje, kuchnia, mnóstwo książek, trochę zdjęć bliskich
i przyjaciół. W honorowym miejscu popiersie drugiej żony – Carol.
3. Największa
rewolucja ze wszystkich. Rozmowa z Agnetą Pleijel
To była miłość od pierwszego słowa. Kilka przypadkowo
napotkanych przy wertowaniu jeszcze ciepłej i pachnącej farbą drukarską książki
zdań i przepadłyśmy. Czułyśmy, że mamy przed sobą powieść jedyną w swoim
rodzaju: Wróżba była gęsta, hipnotyzująca, odważna. Gdyby ktoś nam
wtedy powiedział, że pewnego wietrznego i deszczowego poranka będziemy sobie
miło gawędzić z jej autorką, kazałybyśmy mu puknąć się w czoło. Ale – choć
nadal trudno nam w to uwierzyć – tak właśnie było! Dziś długo wyczekiwany
moment: karteczkę z zapisem naszej rozmowy z Agnetą Pleijel składamy
w papierowy samolocik i posyłamy w świat!
Kto to jest poeta, poetka? Poeta to taki facet, a poetka to
taka babka, co kręci się przy świecie, chce wszystko wiedzieć, zobaczyć,
nazwać, choć jest dyletantem.
5. Wojciech Tochman dołącza do grona autorów Wydawnictwa
Literackiego. Nowa książka zapowiedziana na 2019 rok
Wojciech Tochman, jeden z najważniejszych i najbardziej
cenionych polskich reporterów, dołącza do grona pisarzy związanych z
Wydawnictwem Literackim. Nowa książka autora zapowiedziana została na początek
2019 roku.
Spotkania z autorami, podpisywanie książek, gorące kuluarowe
dyskusje o literaturze i tłumy czytelników - pierwsze Gdańskie Targi Książki
pokazały, że w regionie brakowało takiego wydarzenia, a frekwencja na
zakończonej w niedzielę imprezie przerosła oczekiwania
7. Ewa Winnicka i Cezary Łazarewicz w Radiu Książki. 1968. Rok,
który zmienił świat
Gośćmi Michała Nogasia w kolejnym wydaniu Radia Książki są
Ewa Winnicka i Cezary Łazarewicz. Ten reporterski duet wydał właśnie opowieść o
Polsce i świecie sprzed 50 lat. Jak zgodnie twierdzą, po roku 1968 nic na
świecie nie było już takie samo.
8. Słyszę czasem: "Panie Mikołaju, obaj wiemy, że ja
jestem Polakiem, a pan nie". Mikołaj Grynberg o życiu w dwóch światach:
polskim i żydowskim
- Nie wyjadę z Polski, to jest mój kraj. Nie ma innego,
który jest bardziej mój. Bywa dla mnie okrutny jak teraz, ale zdecydowałem się
tak właśnie żyć. Nie mam innej ojczyzny - mówi Mikołaj Grynberg. Właśnie
ukazała się jego "Księga wyjścia" - zbiór rozmów o Polsce i życiu z
emigrantami marcowymi.
10. Michał Witkowski napisze drugą część „Lubiewa”!
Michał Witkowski napisze drugą część swojej najsłynniejszej
powieści – „Lubiewo”. Jeśli prace pójdą zgodnie z planem, to książkę
przeczytamy już w przyszłym roku.
Przez cały tydzień śledzę około literackie wydarzenia.
Przeglądam prasę i internet. Wyszukuję ciekawe informacje, inspirujące filmiki
i ważne rozmowy. Na bieżąco publikuję je na facebookowym fanpage’u. W piątek,
zebrane w postaci „Booknetu” lądują na blogu.
Powyżej znajdziecie materiały opublikowane na fb w dniach 16.03-23.03.2018
We wtorek 20 marca w Teatrze Powszechnym w Warszawie
odbędzie się spotkanie z Ewą Winnicką i Cezarym Łazarewiczem - autorami książki "1968. Czasy nadchodzą
nowe". Spotkanie poprowadzi Justyna
Sobolewska a fragmenty książki przeczyta Marta Wągrocka. Wstęp wolny.
O Książce:
W 1968 roku młodzi ludzie w Europie nie
pamiętają wojny na swoim kontynencie. To wyjątkowa sytuacja, bo ich ojcowie,
dziadkowie i pradziadkowie ginęli na frontach, w obozach, w bombardowanych
miastach.
W 1968 roku świat, w którym dorastali, jest mniej więcej uporządkowany. Nie
grozi im głód, chodzą do szkoły, najlepsi trafiają na uniwersytety.
Przynajmniej w teorii.
Ale w 1968 roku młodym świat ich rodziców wcale się nie podoba. Niby nic
nadzwyczajnego, młodzi zawsze kontestują rzeczywistość dorosłych i chcą ją
naprawiać. Ale tym razem nie kończy się na chęciach. W okolicach marca wyrywają
z bruku pierwsze kamienie.
Ewa Winnicka i Cezary Łazarewicz
Jesienią 1968 roku działonowy Stefan
Dorna, żołnierz polskich wojsk okupacyjnych strzela do mieszkańców czeskiego
miasteczka, które najechał ze swoją armią. Młody człowiek pada od serii z
karabinu maszynowego tuż przy budce telefonicznej, starsza kobieta umiera w
szlafroku i bamboszach na chodniku. Żołnierz rani też trzynastu ludzi, w tym
dwóch kolegów z oddziału.
Andrzej Krakowski nie jest już wtedy Polakiem. Ojczyzna się go wyrzekła, bo ma
żydowskie pochodzenie.
Jola i Stefan - amerykańskie rodzeństwo z San Francisco – uczy znajomych z
Gliwic czym jest LSD i jak być hipisem.
Janusz Szpotański, lekko sepleniący autor opery narodowej „Cisi i Gęgacze”, w
tym samym czasie, gra w szachy pod celą ze współwięźniami.
A szesnastoletni Romain Goupil przygotowuje rewolucję, która ma zmienić
Francję.
To wstrząsająca książka o wyjątkowym roku. Ważna i potrzebna jak nigdy dotąd.
Ewa Winnicka i Cezary Łazarewicz mówią nam o historiach zaledwie sprzed pół
wieku, których nie znaliśmy. Przypominają też sprawy, o których nie pamiętamy.
Albo nie chcemy pamiętać.
Magdalena Grzebałkowska, reporterka.
W tym roku obchodzimy 50. rocznicę wydarzeń marcowych. Okrągły
jubileusz sprawił, że część wydawnictw zdecydowała się na wydanie około
marcowych pozycji. Kilka z nich ma już na swoim koncie ciekawe i dobre publikacje,
wydane sprzed laty. Część to zresztą pozycje wydane dokładnie 10 lat temu. Dziś
chciałabym przypomnieć kilka z nich.
"Wygnani do raju. Szwedzki azyl" Krystyna Naszkowska
Wydawnictwo Agora 2017
To najświeższa z polecanych dziś pozycji. Książka jest
zbiorem rozmów z ludźmi, którzy zdecydowali się na emigrację do Szwecji. Kiedyś
niechciani w Polsce, dziś robią niesamowite kariery zagranicą. Wygnani z polski
Żydzi pochodzenia Żydowskiego, to m.in. najbardziej znany szwedzki kryminolog,
najbardziej znany wydawca literatury pięknej, architekt i jeden z głównych
twórców współczesnego Sztokholmu, czy wielokrotnie nagradzany reporter, autor m.in.
książek „Polski hydraulik i inne opowieści ze Szwecji” oraz „Higieniści z
dziejów eugeniki”. Część z nich wyjechała sama, część z rodziną. Historie ich
wszystkich świetnie pokazują, jak wiele Polska straciła.
„My, ludzie z Marca. Autoportret pokolenia ’68” Piotr Osęka
Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk,
Wydawnictwo Czarne 2015
Piotr Osęka jest historykiem, który od lat zajmuje się epoką
PRL-u, w tym tematem Marca oraz roku 1968. Portretując pokolenie ’68 przygląda
się historiom młodych ludzi, którzy w 1968 roku sprzeciwili się dyktaturze. Bohaterów
poznajemy już w ich dzieciństwie i towarzyszymy im do roku 1989. Urodzili się w
rodzinach AK-owskich i komunistycznych; zostali legendami KOR-u i Solidarności,
ale też mało-znanymi buntownikami z Krakowa, czy Wrocławia. Wszyscy oni byli
częścią niesamowitego, ogólnoświatowego buntu młodzieży w 1968 roku.
Wydawnictwo Czarne 2008 (III wydanie w lutym 2018)
Trzydzieści długich, poruszających, ciekawych i pełnych
emocji rozmów, które Joanna Wiszniewicz przeprowadziła z polskimi Żydami i
Żydówkami, którzy przeżyli Marzec. Część z nich nadal mieszka w Polsce, część wyemigrowała do
Stanów. W książce ciekawi są sami rozmówcy, ale też szeroko rozumiane skomplikowane
losy polskich Żydów, w tym historie ich rodziców – Ocaleńców. Niezwykła
książka.
„Marzec ‘68” Piotr
Osęka
Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk,
Wydawnctwo Znak 2008
Książka wydana w 40. rocznicę Marca, opowiadająca o marcowych
wydarzeniach. Piotr Osęka zbiera w niej i porządkuje wiedzę, którą uzupełnia o
własne badania. Przywołuje ważne dokumenty i cytaty, a o wszystkim, mimo wagi
tematu, pisze lekkim piórem. W środku znajdziemy też trochę archiwalnych zdjęć.
„Dworzec Gdański.
Historia niedokończona” Henryk Dasko
Wydawnictwo Literackie 2008
To książka inna niż wszystkie powyższe. Autobiografia
jednego człowieka. Historia jego życia od narodzin, z uwzględnieniem historii
rodziców i dziadków, aż do śmierci. Henryk Dasko, urodzony w Polsce jako Henryk
Daszkiewicz, był jednym z wielu młodych ludzi, którzy opuścili Polskę po Marcu.
On kochał jednak Polskę, polski język i polską kulturę w sposób wyjątkowy. Jego
opowieść w wielu momentach jest dramatyczna. Był Polakiem, który musiał się zrzec
obywatelstwa. Przede wszystkim jednak jest fascynująca. Był niezwykle inteligentnym
człowiekiem, który miłość do literatury łączył z przedsiębiorczością i po
prostu umiłowaniem życia – w tym kobiet, zabaw i samochodów.
„Jesteśmy. Rozstania ‘68” Teresa Torańska
Świat książki 2008
Kolejna książka wydana na 40. Rocznicę Marca. Pozycja już
klasyczna i najlepiej znana w niniejszym zestawieniu. Wyróżniająca się także
bogactwem zdjęć. Zgodnie z resztą z zamieszczoną we wstępie propozycją samej
autorki, książkę najpierw najlepiej jest po prostu obejrzeć. Obok zdjęć na
książkę składają się z rozmowy i relacje Torańskiej – historie ludzi, którzy
przeżyli Marzec w Polsce, a potem często ją opuszczali.
1. Czytelnictwo książek nie spada. Nowe badania Biblioteki
Narodowej
Od dużego tąpnięcia w latach 2006-08 czytelnictwo książek w
Polsce utrzymuje się na podobnym poziomie. W 2017 r. przynajmniej jedną książkę
czytało 38 proc. Polaków starszych niż 15 lat. Ale to nie wszystko, co mają nam
do powiedzenia autorzy najnowszego badania Biblioteki Narodowej.
Justyna Kopińska, jedna z najlepszych polskich reporterek,
nagrodzona między innymi European Press Prize i Grand Pressem, jest gościem
trzeciego wydania Radia Książki prowadzonego przez Michała Nogasia.
Coś dla zainteresowanych literaturą faktu. Szczera i ciekawa
rozmowa z Wojciechem Jagielskim.
- Nawet gdybym stanął na środku miasta i wołał, żeby ktoś wysłał mnie w świat
jako korespondenta wojennego, to obawiam się, że nie znalazłbym chętnych.
- Zmieniły się media i świat. Coś jeszcze?
- Ja się zmieniłem. Sześćdziesięciolatków, a powoli zbliżam się do tego wieku,
na wojny się nie wysyła.
- Tęskni Pan?
Nie za relacjonowaniem wojen, ale dziennikarstwo było dla mnie sposobem życia,
a nie tylko zawodem. Czasami martwię się trochę, co się stanie, gdy przestanę
być dziennikarzem. Ale na wszystko jest odpowiedni czas.
6. Olga Tokarczuk nominowana do Nagrody Bookera - obok Virginie
Despentes i László Krasznahorkaia
Olga Tokarczuk została nominowana do Międzynarodowej Nagrody
Bookera, najbardziej prestiżowej brytyjskiej nagrody literackiej. Jury doceniło
angielski przekład jej książki "Bieguni" - "Flights".
Zacząłem pytać ludzi, czym dla nich jest dom. Kiedy jest
dom. Większość moich rozmówców podczas udzielania odpowiedzi na to pytanie
płakała. Tym razem, sam spróbuję na nie odpowiedzieć.
Jakiś czas temu, będąc w kinie, widziałem zapowiedź filmu z
cyklu „Filmy o jedzeniu”. Bohaterowie tego dokumentu, podróżowali po świecie
szlakiem najlepszych, najbardziej ekskluzywnych i najdroższych restauracji
świata. Potrawy, które można było zobaczyć w tym fragmencie, były wykwintnie
udziwnione, w ilościach, jakimi nie sposób się najeść. Pomyślałem sobie, jaki
jest sens w wydawaniu ogromnych pieniędzy na coś takiego. Potem stwierdziłem,
że mimo iż tego nie rozumiem, to jest to czyjeś hobby, i choć absurdalnie
drogie, to je akceptuję. Sam przecież, gdziekolwiek jest na świecie, zaglądam
do księgarń i bibliotek. A gdyby tak wybrać się w taką podróż po
najpiękniejszych księgarniach świata? Oczywiście to pozostaje poza moim
zasięgiem. Jedyne co można zrobić w takiej sytuacji, to wędrówka palcem po
mapie, albo jak w tym przypadku, myszką przez internet.
9. A gdyby kobiety nagle stały się silniejsze od mężczyzn?
"Siła" Naomi Alderman to obraz genderowej rewolucji. Przeczytaj
fragment książki
Powieść "Siła" Brytyjki Naomi Alderman podbiła już
rynek amerykański - nic dziwnego, skoro polecali ją Barack Obama i Margaret
Atwood. Mieli rację - to celna, przewrotna i bardzo na czasie antyutopia, od
której trudno się oderwać.
Przez cały tydzień śledzę około literackie wydarzenia.
Przeglądam prasę i internet. Wyszukuję ciekawe informacje, inspirujące filmiki
i ważne rozmowy. Na bieżąco publikuję je na facebookowym fanpage’u. W piątek,
zebrane w postaci „Booknetu” lądują na blogu.
Powyżej znajdziecie materiały opublikowane na fb w dniach 09.02 - 16.2018
Jeśli planujecie lekturę nowości, to w marcu będziecie mieć
w czym wybierać. Znane nazwiska, mocne tytuły i ciekawe tematy. Ja wybrałam dla
siebie 5 pozycji. Oto one:
Opis wydawcy: Wielka reporterska opowieść o kluczowych
wydarzeniach 1968 roku pary czołowych polskich reporterów, Ewy Winnickiej i
Cezarego Łazarewicza. Dziesięć reporterskich historii opowiedzianych z
perspektywy ludzi, na których życiu odcisnęły piętno wydarzenia ’68. Niekonwencjonalna
opowieść idąca pod prąd stereotypowych narracji ukazana poprzez filtr
oryginalnych ludzkich historii i zdarzeń z Polski i świata.
Będzie między innymi o początkach ruchu hippisowkiego w Polsce (Desant z
Ameryki. Para nastolatków przyjeżdża z okolic San Francisco do Gliwic. Gliwicki
dziadek chce, żeby rodzeństwo ucywilizowało się z dala od demoralizującego
ruchu hippisowskiego. Niestety, mieszkanie dziadka staje się centrum
wolnościowej rewolty obserwowanej z przerażeniem przez milicję.), historii
morderstwo w Jicinie podczas operacji Dunaj, dziennikarzach i reżimie (jak
Gomułka podzielił środowisko dziennikarzy. Jak powstawały teksty na zamówienie.
Kto się oparł kłamstwu, kto uwierzył, o operze „Cisi i gęgacze”, która zmieniła
Polskę i wielu innych tematów mistrzowsko potraktowanych przez pierwszoligowych
reporterów. Reportażom będą towarzyszyły dokumenty epoki, materiały prasowe,
raporty, oficjalne wypowiedzi polityków i ważnych postaci tamtego czasu.
2. „Księga wyjścia”, Mikołaj Grynberg
Wydawnictwo Czarne
Autor o książce: Wydarzenia, o których opowiadają moi bohaterowie, rozegrały się, gdy miałem dwa, trzy lata. Nie ominęły również mojego rodzinnego domu. Dzisiaj umiem nazwać emocje, które już na zawsze zostaną powiązane z liczbą sześćdziesiąt osiem. To poczucie odrzucenia, żal i samotność.
Postanowiłem zrozumieć, dlaczego tak wielu Żydów wyjechało z Polski po wydarzeniach Marca sześćdziesiątego ósmego i dlaczego tylu zostało. Na przełomie 2016 i 2017 roku odbyłem prawie osiemdziesiąt spotkań z tymi, którzy po wojnie sześciodniowej w Izraelu oraz po Marcu podejmowali decyzje o pozostaniu w Polsce lub jej opuszczeniu. Zadawałem im pytania w swoim imieniu oraz, mam wielką nadzieję, że i w Twoim – Drogi Czytelniku.
Dzisiaj wiem więcej, ale dalej nie rozumiem wielu rzeczy. Jedno z pytań, z którym pewnie pozostanę na zawsze, brzmi: dlaczego opuszczający Polskę Żydzi widzieli tak mało rąk wyciągniętych do nich w geście pożegnania?
To są wydarzenia, które miały miejsce pięćdziesiąt lat temu, dwadzieścia trzy lata po II wojnie światowej”.
Opis wydawcy: Ta kobieta nigdy nie miała imienia. Gorgonowa
– tak mówiła o niej cała Polska, która z zapartym tchem śledziła przebieg
najgłośniejszego procesu dwudziestolecia międzywojennego i jednego z
najgłośniejszych w historii polskiego sądownictwa. Oskarżonej zarzucano
brutalny mord na siedemnastoletniej Lusi, którego miała dokonać ostatniej grudniowej
nocy 1931 roku. Od tego momentu Gorgonowa stała się najczarniejszym z czarnych
charakterów II Rzeczpospolitej.
O matkę upomniała się córka Ewa. Była dzieckiem
wyczekiwanym. Jej przyjścia na świat z niecierpliwością wyglądali najwięksi
wydawcy gazet w całym kraju. Urodziła się 20 września 1932 roku. Z jej narodzin
cieszyło się całe więzienie przy Kazimierzowskiej. Tylko matka powtarzała:
„Dziecko urodzone za kratami będzie napiętnowane na całe życie”.
Po latach życia jako „córka morderczyni” osiemdziesięciopięcioletnia
Ewa podjęła walkę o uniewinnienie matki. O nocy z 30 na 31 grudnia 1931 roku i
zamordowaniu Lusi Zarembianki opowiadała tak, jakby widziała wszystko na własne
oczy. Wierzyła w niewinność matki, ale nie potrafiła jej dowieść.
Podrzucała nowe tropy i teorie, a w mediach kolejny raz pojawiło się pytanie,
czy to Gorgonowa zabiła Lusię.
4. „Przemytnicy książek z Timbuktu”, Charlie English
Wydawnictwo Poznańskie
Opis wydawcy: Mogło się wydawać, że zagrożeniem dla
manuskryptów z Timbuktu są jedynie klimat i termity, ale gdy miasto zajęli
dżihadyści, stało się jasne, że wspaniałe skarby wiekowej cywilizacji zostaną
zniszczone. Abdel Kader Haïdara wraz z innymi bibliotekarzami podjął się
niezwykłej operacji godnej kart powieści Johna Le Carré. Udało im się
potajemnie wywieźć niemal cały zbiór składający się z ponad pół miliona
dokumentów – w praktyce ocalili przed zapomnieniem całą cywilizację.
Równolegle Charlie English przywołuje pasjonującą historię
europejskich i amerykańskich odkrywców, którzy wyruszali do Timbuktu, by
spróbować odkryć mityczną stolicę odległego i bogatego afrykańskiego królestwa.
Obydwie te historie splatają się w bogatą i pełną napięć
opowieść o współczesnym i dawnym Timbuktu, pomagając pełniej zrozumieć świat,
który przypadł nam w spadku.
5. Wyspa Węży, „Małgorzata Szejnert”
Wydawnictwo Znak Opis wydawcy: Porządkując stare listy, Małgorzata Szejnert trafia na rodzinną zagadkę. W maju 1943 roku wuj Ignacy Raczkowski został pochowany na cmentarzu w Rothesay na wyspie Bute. Dlaczego w domu o tym nie mówiono? Czy jego obecność na wyspie mogła być czymś wstydliwym?
Szukając odpowiedzi, reporterka rusza w podróż śladami wuja – do londyńskich archiwów i do Szkocji. Stopniowo odkrywa kłopotliwy epizod II wojny światowej: obóz odosobnienia dla polskich oficerów prowadzony przez polskie władze wojskowe.
Oficerowie mogli grać w brydża, chodzić na potańcówki i uczyć się angielskiego. Bomby nie spadały na Bute. Czasami widmowe wraki storpedowanych okrętów wpływające do zatoki przypominały, że nie tak daleko świat płonie. Ale przymusowy pobyt na wyspie Polacy przeżywali jako okrutną karę.
"Wyspa Węży" to przełamująca schematy opowieść o wojnie, która częściej niż walką bywa wyczekiwaniem. Skrupulatnie odtwarzając wydarzenia sprzed ponad siedemdziesięciu lat, Małgorzata Szejnert opowiada o naszej sile i bezsilności, o honorze i skazach na nim. A także o pamięci i niepamięci: osobistej, rodzinnej, zbiorowej. Przede wszystkim jednak kreśli nasz poruszająco aktualny, niepokojący portret własny.
W poniedziałek 12 marca o godzinie 19.00 w Teatrze
Powszechnym w Warszawie (ul.
Jana Zamoyskiego 20) odbędzie się spotkanie z Małgorzatą Szejnert. Udział w
spotkaniu wezmą także prof. Tomasz Nałęcz oraz Magdalena Grzebałkowska. Dyskusję
poprowadzi Michał Nogaś.
Przyczynkiem do spotkania jest nowa książka Szejnert „Wyspa
węży”.
Wydawca o książce: Porządkując stare listy, Małgorzata
Szejnert trafia na rodzinną zagadkę. W maju 1943 roku wuj Ignacy
Raczkowski został pochowany na cmentarzu w Rothesay, na wyspie Bute. Dlaczego w
domu o tym nie mówiono? Czy jego obecność na wyspie mogła być wstydliwa?
Szukając odpowiedzi, reporterka rusza w podróż śladami wuja – do londyńskich
archiwów i do Szkocji. Stopniowo odkrywa kłopotliwy epizod II wojny światowej:
obóz odosobnienia dla polskich oficerów prowadzony przez polskie władze
wojskowe.
Oficerowie mogli grać w brydża, chodzić na potańcówki i uczyć się angielskiego.
Bomby nie spadały na Bute. Czasami widma storpedowanych okrętów wpływające do
zatoki, przypominały, że nie tak daleko stąd świat płonie. Ale przymusowy pobyt
na wyspie przeżywali jako okrutną karę.
Wyspa Węży to przełamująca schematy opowieść o wojnie, która częściej niż
walką bywa wyczekiwaniem. Skrupulatnie odtwarzając wydarzenia sprzed ponad
siedemdziesięciu lat, Małgorzata Szejnert opowiada o naszej sile i bezsilności,
o honorze i skazach na nim. A także o pamięci i niepamięci: osobistej,
rodzinnej, zbiorowej. Przede wszystkim jednak kreśli nasz poruszająco aktualny,
niepokojący portret własny.