lipca 08, 2018

Powieść: Rdza

Powieść: Rdza

„Rdza” to powieść wciągająca, poruszająca, ciekawa i napisana z pomysłem. Krytycy stawiają wobec niej zarzut czułostkowości oraz oferowania zbyt łatwych wzruszeń. Zgadzam się, że nagromadzenie nieszczęść jest naprawdę duże, ale mimo to, dla mnie ta książka jest po prostu bardzo dobra.

W „Rdzy” Jakub Małecki przeplata ze sobą dwie opowieści  - współczesną i historyczną. Poznajemy losy dwóch bohaterów. Gdy słyszymy o nich po raz pierwszy, oboje są dziećmi. Szymek ma siedem lat  kiedy jego rodzice giną w drodze z koncertu. Tośka, jako kilkuletnia dziewczynka, poznaje czym jest wojna. Oboje zostają naznaczeni przez tragedie a śmierć i nieszczęście stają się nieodłącznym elementem ich życia.

Dużo w tej książce fatalizmu, ludzkiego cierpienia i tęsknoty ale jeszcze więcej prób poradzenia sobie z własnym życiem. Bohaterowie Małeckiego wciąż muszą mierzyć się z kolejnymi stratami. Prędzej czy później życie staje się dla nich nie do wytrzymania. Pragną więc uciec. Czasem porzucając swoje miasto. Czasem cały kraj. Czasem życie.

Choć los wszystkich bohaterów Małeckiego jest tragiczny, każdy z nich jest inny i poruszający. Żaden z bohaterów nie jest przypadkowy, czy zbędny. A łączy ich ze sobą znacznie więcej, niż moglibyśmy początkowo przypuszczać. Odkrywanie ich relacji, historii i tajemnic sprawia, że od książki naprawdę trudno się oderwać. A później trudno o niej zapomnieć.


„Rdza”, Jakub Małecki, Sine Qua Non 2017

lipca 06, 2018

Literacki przegląd tygodnia. Booknet (58)

Literacki przegląd tygodnia. Booknet (58)

W tym tygodniu mam dla Was 6 ciekawych około literackich materiałów do posłuchania i poczytania. Polecam!

1. Polak potrafi: „Urobieni. Reportaże o pracy” w RDC
Gościem audycji był autor publikacji „Urobieni. Reportaże o pracy” – Marek Szymaniak.

2. Czytanie non-fiction (2): strategia księgowej
Książka Anny Bikont, która ukazała się jesienią 2017 roku, szybko została dostrzeżona, komentowali ją zarówno historycy, jak i publicyści czy krytycy. W 2018 zaczęła zbierać żniwo w postaci nominacji do wielu prestiżowych nagród. Jednocześnie to bardzo ciekawe, że o książce tak ważnej, poruszającej tak istotne zagadnienia społeczne i historyczne, często pisze się w sposób utrzymujący wszystkie przeoczenia, podbudowujący te mity, których rozbijanie stanowi pożywkę Anny Bikont.

3. Witold Szabłowski o dyktaturze, turystyce i tureckim porno. "Nie ma krajów, gdzie można pojechać z czystym sumieniem"
Turcja Witolda Szabłowskiego to kraj pełen sprzeczności, rozdarty między tradycją a nowoczesnością, świeckością i religijnością. Dla zagranicznych gości – turystyczny raj. Dla mieszkańców – dyktatura Erdogana. Jak się w tym wszystkim nie pogubić? I czy warto jeździć to Turcji Erdogana?

4. Nagroda Pulitzera i prawo jazdy Sylvii Plath trafią na aukcję
Dyplom Nagrody Pulitzera w dziedzinie poezji przyznanej pośmiertnie Sylvii Plath w 1982 roku zostanie wystawiony 28 czerwca na licytację w domu aukcyjnym Nate D. Sanders Auctions. Podobny los spotka prawo jazdy autorki z 1958 roku.

5. Zaczął Sienkiewicz, potem byli Mniszkówna, Bahdaj, Niziurski, Chmielewska... Jak się robiło bestseller w Polsce? 
Ryszard Koziołek, historyk literatury: Sienkiewicz zrobił bestseller z Polski, czyli zrobił z niej atrakcję. Nie kazał celebrować cierpienia, tylko pokazał, że można komuś dać w mordę.

6. Sto kobiecych książek na stulecie praw wyborczych kobiet. Ruszyło głosowanie
- Wierzę, że książka niesie ze sobą zmianę - podkreśla Elżbieta Rutkowska ze Świetlicy Krytyki Politycznej Trójmiasto, jedna z inicjatorek stworzenia kanonu 100 książek feministycznych na stulecie praw wyborczych kobiet. Setkę z ponad 200 propozycji wybiorą użytkowniczki i użytkownicy Facebooka. W czwartek rusza głosowanie.

*****************
Przez cały tydzień śledzę około literackie wydarzenia. Przeglądam prasę i internet. Wyszukuję ciekawe informacje, inspirujące filmiki i ważne rozmowy. Część na bieżąco publikuję na facebookowym fanpage’u. W piątek, zebrane i uzupełnione o dodatkowe materiały, lądują w postaci „Booknetu” na blogu.

Chcesz być na bieżąco? Polub bloga na Facebooku!

Zdjęcie: Unsplash

lipca 05, 2018

5 pytań do reporterki: Dorota Groyecka

5 pytań do reporterki: Dorota Groyecka
fot. Adam Karbowski


Wciąż jeszcze czytasz książki reporterskie? Nie masz dość czytając na co dzień teksty do „Non/fiction”?
Nie odkryję niczego nowego – to, co staje się pracą, traci trochę uroku, nabiera innego charakteru. Na pewno przyjemność z czytania reportaży odkąd wydaję „Non/fiction” jest inna, bo stanowi redaktorskie wyzwanie. Praca nad naprawdę dobrym materiałem jest ekscytująca, a przestawianie fragmentów, wycinanie zbędnych słów i zdań, to trochę taka chirurgiczna podnieta i dobre ćwiczenie dla mózgu. Ale szkoda mi trochę utraty czytelniczej niewinności – czytam teraz dużo bardziej czepliwie, wkurzam się, kiedy w książkach znajduję oczywiste błędy redaktorskie czy korektorskie. Tym, czego czasem mam dość w literaturze faktu, jest powtarzalność stylu. Dlatego w czasie wolnym od redagowania sięgam po beletrystykę i trochę poezji. Szukam ciekawych formalnych rozwiązań i luzu, na który pozwala zmyślanie.

A gdzie Twoim zdaniem w reportażu kończy się literacki styl autorów i autorek a zaczyna kłamstwo?
To ciekawe, że musimy zadawać sobie to pytanie, bo wydawałoby się, że odpowiedź jest prosta – tam, gdzie opowieść jest niezgodna z faktami. Ale trzeba zwrócić jeszcze uwagę na drugą sprawę – korzystanie z dorobku innych ludzi – dziennikarzy, dokumentalistów, naukowców. Nie można opierać swojej opowieści na ich pracy, bez wyraźnego oznaczenia tych miejsc w tekście. Nie jest w porządku używanie stylistycznych zabiegów, które mogą wprowadzać czytelnika w błąd, czyli np. sugerować, że spotkaliśmy się z bohaterem tekstu albo byliśmy naocznymi świadkami jakiegoś wydarzenia, jeśli tak nie było. Najlepszym zdarza się tu potknąć.

Masz książkę do której regularnie wracasz?
W dzieciństwie bardzo często wracałam do swoich ulubionych książek – m.in. do wszystkiego co napisała Astrid Lindgren, do przygód Pana Samochodzika czy Muminków. Wtedy nie miałam poczucia, że życie jest zbyt krótkie, żeby jedną książkę czytać 10 razy. Teraz w czytanie wkrada się poczucie powinności, ambicja i social media – deprymują mnie posty znajomych, w których podliczają, ile książek przeczytali już od początku roku. Pewnie to samo czują ludzie, którym zależy na rzeźbie ciała, kiedy oglądają na Instagramie zdjęcia sportowców i modeli. A ja niestety nie czytam superszybko i chociaż właściwie każdego dnia towarzyszy mi jakaś książka, to moje roczne zestawienia nie są imponujące. Strasznie lubię Otę Pavla za to, że przyznawał się do czytelniczego ignoranctwa. W pewnym momencie miał zabrać się za krótką listę klasyków, a kiedy dobrnął do końca stwierdził, że nie musi już znać innych książek. Może w tym szaleństwie jest metoda? W każdym razie ostatnimi czasy rzadko pozwalam sobie na powroty, ale jak już, to np. do swoich absolutnych mistrzyń – Getrudy Stein, znów Tove Jansson i Jane Bowles. Uwielbiam i jednocześnie nienawidzę tej ostatniej za to, że zostawiła po sobie tak mało – zaledwie jedną powieść, cienki zbiór opowiadań i sztukę teatralną. Ale może wystarczy w życiu napisać jedną genialną książkę?

A ostatnio, która książka zrobiła na Tobie największe wrażenie?
„Zapiski z domu wariatów”, Christine Lavant. Po lekturze byłam pewna, że oparła tę książeczkę na zapiskach, które prowadziła przebywając w szpitalu psychiatrycznym w 1935 roku. Później trafiłam na informację, że nikt z personelu nie przypominał sobie, żeby Lavant prowadziła dziennik czy cokolwiek notowała. W niesamowity sposób udało się jej po 10 latach wydobyć z pamięci atmosferę kliniki i emocje, które odczuwa pacjent, będący na granicy – dla jednych zbyt normalny, dla innych zbyt szalony. U nas wydana dopiero w zeszłym roku przez Ossolineum.

Co teraz czytasz?
„Moje ostatnie tchnienie”. Luis Buñuel już na pierwszej stronie zaznacza: „Nie jestem człowiekiem pióra. Książkę tę pomógł mi napisać Jean-Claude Carriere, zachowując wiernie wszystko, co mu powiedziałem podczas naszych długich rozmów”. I faktycznie, to coś między autobiografią a rozmową rzeką, z której wycięto pytania. Łapię się na tym, że obmyślam, jak inaczej uporządkowałabym niektóre fragmenty. Ale wciągnęła mnie od pierwszych zdań: „Dopiero kiedy zaczynamy tracić pamięć, choćby po trochu, zdajemy sobie sprawę, że pamięć jest istotą całego naszego życia. Życie bez pamięci nie byłoby życiem, tak jak inteligencja bez możności wysławiania się nie byłaby inteligencją. Nasza pamięć jest naszą spójnią, naszym rozumem, naszym działaniem, naszym czuciem. Bez niej jesteśmy niczym”.  

Dorota Groyecka  - Absolwentka dziennikarstwa, filologii polskiej, kulturoznawstwa i Polskiej Szkoły Reportażu. Autorka książki „Gentryfikacja Berlina. Od życia na podsłuchu do kultury caffe latte”. Redaktorka naczelna nieregularnika reporterskiego „Non/fiction”.


….

„5 pytań do reportera/reporterki” to nowy cykl krótkich tekstów, w których reporterzy i reporterki odpowiadają na pytania, dla których punktem wyjścia są książki. Plan jest taki, że teksty będą ukazywać się w każdy wtorek, ale zobaczymy jeszcze jak to się uda ;)

lipca 04, 2018

Wydarzenie: Festiwal NON-FICTION. Program

Wydarzenie: Festiwal NON-FICTION. Program


Znamy już program festiwalu reporterskiego NON-FICTION!

PIĄTEK, 6 LIPCA
(Dolne Młyny)

Lunik IX: wystawa fotografii Damiana Lemańskiego. Jak się żyje na romskim osiedlu w Koszycach? Wystawa czynna do końca festiwalu.

UN-POSED NY: wystawa fotografii Anny Kłosek i Damiana Chrobaka. Ludzie, detal i ruch nowojorskiej ulicy. Wystawa czynna do końca festiwalu.

Reporterki: Magdalena Wdowicz-Wierzbowska Portrety polskich reporterek. Wystawa czynna do końca festiwalu.

18:00 Beata Chomątowska, Betonia. Podróż po blokowiskach Europy.

19:00 Agata Grabowska, Katarzyna Gałek, Marcin Goczur, Karol Rubinkiewicz – projekt Światła Małego Miasta. Projekt badawczo-reporterski Instytutu Reportażu opisujący codzienność najmniejszych polskich miast.

20:00 Katarzyna Boni, Kontener. Miasto-obóz. O jordańskim Zaatari, drugim na świecie pod względem liczby ludności obozie dla uchodźców.

21:00 Świat bez fikcji: Praca po polsku. Dyskusja z udziałem Adriany Rozwadowskiej (Gazeta Wyborcza), Olgi Gitkiewicz (Nie hańbi) i Marka Szymaniaka (Urobieni).

SOBOTA, 7 LIPCA

10:00 – 15:00 Laboratorium reportażu z Marcinem Kąckim Warsztaty reporterskie Miasta Literatury UNESCO Liczba miejsc: 12, obowiązuje rejestracja na www.pisz.miastoliteratury.pl

13:00 Małgorzata Nabel-Dybaś, Pamiętnik z wieżowca Małgorzata. Historia bloku, historia regionu, historia kraju. (Dolne Młyny)

14:00 Anna Kłosek, UN-POSED NY. Spotkanie z członkinią kolektywu fotoreporterskiego Un-Posed. (Dolne Młyny)

15:00 Anna Dudzińska, Ulice Węglowe. O górnikach zwalnianych z kopalni, biedaszybach i problemach Śląska z 2004 roku z perspektywy korespondentki z Dubaju. (Dolne Młyny)

16:00 Aleksandra Łojek, Belfast. 99 ścian pokoju. Historia, ideologia i codzienność miasta, które składa się z różnic. (Dolne Młyny)

16:00 #opartenafaktach na festiwalu NON-FICTION: Marek Szymaniak, Urobieni. Niewygodna prawda o polskim rynku pracy. (Kawiarnia Literacka)

17:00 Paulina Wilk, Pojutrze. O miastach przyszłości. Czy w miastach przyszłości androidy będą śnić o elektrycznych owcach? (Dolne Młyny)

18:00 Filip Springer Polskie miasta – co poszło nie tak? (Dolne Młyny)

19:30 Laureaci Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego: Rana Dasgupta. Spotkanie z autorem Delhi, Stolica ze złota i snu, laureatem Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego 2017 za Reportaż Literacki i Nagrody im Emile’a Guimeta. (Dolne Młyny)

21:00 Od reportażu do dokumentu: Lidia Duda. Spotkanie i pokaz reportażu: Nie zgadzam się na świat, w którym żyją moi bohaterowie i dokumentu: Uwikłani. (Dolne Młyny)

22:30 Z białasami trwamy. Koncert: Piernikowski. Bilety 25/35pln (Dolne Młyny, ZetPeTe)

NIEDZIELA, 8 LIPCA
(Dolne Młyny)

15:00 Ewelina Kosałka-Passia, Między schodami. Jak wyglądało życie w Będzinie w 1944 roku? I dlaczego w tej historii kluczową rolę miał schowek pod schodami?

16:00 Joanna Czeczott, Petersburg. Miasto Snu. Geograficzny wschód, kulturowy zachód. O mieście pełnym paradoksów.

17:00 Premiery NON-FICTION: Ola Synowiec, Dzieci szóstego słońca. W co wierzy Meksyk. O współczesnym Meksyku, w którym coca-cola bywa świętym napojem, a czarownicy mają strony na facebooku.

18:00 Francesco M. Cataluccio, Czarnobyl. Domy bez ludzi? Zapomniana historia miasta przed katastrofą.

19:00 Damian Lemański, Lunik IX. Opowieści z romskiego osiedla w Koszycach.

20:00 Marcin Kącki, Poznań. Miasto grzechu i Białystok. Biała siła, czarna pamięć. Miasto: tajemnica bolesna. Nieprzepracowane traumy, niewypowiedziane historie.


AKADEMIA NON-FICTION: MIASTO
(Pawilon Wyspiańskiego, Pl. Wszystkich Świętych 2)

Piątek, 6.07.2018 r.

14:00 Prof. Kazimierz Wolny-Zmorzyński: Źródła informacji miejskiego reportera. Gdzie szukać dobrego tematu, a które tropy prowadzą donikąd?

16:00 Prof. Igor Borkowski: Reporter w małym mieście. Co dostrzega na prowincji, co go w niej urzeka, dziwi, prowokuje?

Sobota, 7.07.2018 r.
15:00 Marek Miller: Od szczegółu do ogółu. Poznamy dzieje Bazaru Różyckiego i dowiemy się, jak przez pryzmat jednego miejsca można opisać specyfikę całej Warszawy.

17:00 Julianna Jonek: Warsztat redakcji. Piszemy i wrzucamy do druku? Nic podobnego. Końcowy tekst może zupełnie różnić się od pierwszej wersji. Dowiemy się też, jak oddać klimat opisywanego miejsca.

Niedziela, 8.07.2018 r.

14:00 Prof. Jacek Wasilewski: Narracje o metropoliach. Jak opowieści o mieście i relacji miasto-człowiek kierują naszymi ocenami?

16:00 Dawid Serafin: Magiczny Kraków? To tylko pozory. Jak w mieście Lajkonika i deszczu na Brackiej znaleźć mroczny temat, dobrze go udokumentować i sprawnie napisać.

lipca 03, 2018

News: Białostockie Śledzie Książkowe

News: Białostockie Śledzie Książkowe
Znacie już Białostockie Śledzie Książkowe? Pod koniec 2017 roku ruszyły w Białymstoku publiczne regały na książki i działają. A ludzie do nich zaglądają!

Regały mają kształt ryby i są wypełnione książkami (w różnym stopniu, na niektórych przystankach znajdziemy tylko kilka egzemplarzy). Regały są otwarte, można z nich brać książki, czytać w autobusach i w domu a następnie zwracać. Można także dzielić się lekturami i umieszczać w regałach książki z własnej biblioteki, do których my już nie zajrzymy.

Białostockie Śledzie Książkowe, to wyraz zaangażowania miasta  w bookcrossing, który funkcjonuje w wielu miastach w Polsce i zagranicą. Świetna inicjatywa!

lipca 01, 2018

Lifestyle: 3 książki o dobrym jedzeniu

Lifestyle: 3 książki o dobrym jedzeniu


Smaczne jedzenie to zdecydowanie za mało. Jedzenie powinno być dobre. A dobre, to takie, które nas odżywia i karmi w pełnym znaczeniu tych słów. Które nie zagłusza głodu, ale odpowiada na potrzeby. To jedzenie, które nie jest źródłem zniszczenia i krzywdy. Jedzenie wegańskie i wegetariańskie. Takie, którego przygotowywanie, spożywanie i współdzielenie sprawia przyjemność. Które nie wiąże się z marnotrawstwem. Jeść dobrze, to jeść świadomie. Trzy książki, napisane z takim właśnie świadomym podejściem do jedzenia, chciałabym Wam dziś gorąco polecić. Książki, które są czymś więcej niż tylko zbiorami przepisów i kolorowych zdjęć. Myślę, że tak jak ja, większość z Was znajdziecie w nich także coś, czego wcale nie szukała, choć prawdopodobnie potrzebowała.

1. Maia Sobczak, „Qumam kasze. Do ostatniego okruszka”, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2018


 „Pamiętaj, że rzeczy najprostsze i właśnie te codzienne kształtują to, kim jesteś – jak niewielka kropla, bez zbędnego pośpiechu drąży niestrudzenie skałę – a kupując coś, zawsze przy okazji nabywasz kawałek siebie. Nie zmarnuj tej miłości”.

Powyższy cytat otwiera książkę Mai Sobczak i od razu zawiera w sobie motyw przewodni książki, czyli ideę zero waste. Zaczynam od tej książki, bowiem wykorzystywanie resztek jest czymś co łączy wszystkie 3 pozycje, ale u Mai Sobczak jest to prawdziwa filozofia życia.

„Żyjemy w czasach przesytu, ogólnego nadmiaru – informacji, jedzenia, czy gromadzonych rzeczy. Mimo to jesteśmy wiecznie głodni nowego, wręcz spragnieni i nienasyceni, po omacku szukając satysfakcji nie tu, gdzie trzeba. Pracujemy dużo, żeby mieć dużo i móc dużo, a tak naprawdę nie wykorzystujemy w pełni własnych możliwości czy talentów, część wyrzucając nieświadomie do śmieci” – pisze autorka. Tłumaczy także czym jest jej osobista filozofia no waste. „To szeroko rozumiana myśl o szacunku do siebie, swojej pracy, talentów, które dzięki tym zmianom i oszczędności mogę rozwijać, o miłości do ziemi, bo to z niej wszystko wyrasta, to ona rodzi i karmi wszystko, co nas otacza.”


Maia Sobczak przypomina, że w Polsce co roku wyrzucamy i marnujemy około 9 milionów ton jedzenia, które są przecież warte czas, pieniądze, czy zaangażowanie. W swojej nowej książce pokazuje jak możemy to zmienić. Podsuwa pomysły, snuje historie, daje wskazówki i inspiruje. Zachęca, by zjadać do ostatniego okruszka. By zjadać jedzenie dobre, nie perfekcyjne. „Jedzenie nie musi być perfekcyjne, żeby było wartościowe – zupełnie tak samo jak ty czy ja” – pisze.

Co mnie szczególnie urzekło? Styl autorki, jej rodzinne opowieści i sałatka owocowo-warzywna. Nigdy bym nie pomyślała, że pomidor i sałata może pasować do malin, jeżyn, czy porzeczek, ale pasuje. Do innych owoców także.


2. Eryk Wałkowicz, „Roślinny lunchbox dla każdego”, Flow books, Kraków 2018


Eryk Wałkowicz jest weganinem i dyplomowanym dietetykiem. W swojej książce odpowiada na wiele pytań dotyczących zdrowej kuchni i zbilansowanych posiłków. Dokładnie opisuje sposób, w jaki powinniśmy/nnyśmy komponować nasze codzienne menu. Pisze także o odpowiednim pakowaniu, przechowywaniu i ewentualnym odgrzewaniu jedzenia. Zgodnie z tytułem, chodzi w końcu o lunchbox, a więc jedzenie, które możemy ze sobą zabrać do pracy, czy do parku. Lunchbox roślinny, a więc wegański a przy tym taki, który zaspokoi głód, będzie bogaty w składniki odżywcze i da energię. 

Autor proponuje jedzenie dostosowane do naszych możliwości i potrzeb, a więc zarówno takie, które przygotujemy szybko (np. miksując odpowiednie składniki na koktajl), jak i to bardziej pracochłonne, ale też intrygujące (jak bataty nadziewane zieloną soczewicą i pomidorami). Eryk Wałkowicz wskazuje też różne ułatwienia i zachęca do wykorzystywania resztek oraz do gotowania na zapas i zamrażania. Po wszystkich tych informacjach wstępnych serwuje też solidną porcję przepisów na śniadanie, kanapki, przekąski, mały lunch, obiad, koktajle i napoje, słodkości oraz dodatki.

Co mnie szczególnie urzekło? Czytelność książki, jej strona estetyczna, a przede wszystkim - duży nacisk na kwestię zdrowia. Co ważne i rzadko spotykane w typowych książkach kucharskich, tu przy każdym przepisie znajdziemy informacje dotyczące wartości odżywczych danego posiłku – kaloryczności, ilości białka, węglowodanów, tłuszczy, wapnia oraz żelaza.


3. Katarzyna Kędzior, „Slow west wege. Kochaj, gotuj i żyj na całego!”, Babaryba, Warszawa 2018


To chyba najbardziej osobista książka w zestawie. Katarzyna Kędzior dzieli się w niej historią opuszczenia miasta i przeprowadzki na wieś. Historią zmiany. Jak sama pisze, postanowiła żyć poza systemem. Teraz, wraz z partnerem, prowadzą dom gościnny „U Lokusza” w Potoczku w Kotlinie Kłodzkiej. W miejscu, gdzie nie ma przystanków autobusowych, ani asfaltowych dróg, ale są cisza, strumyki oraz malownicze widoki na góry, łąki i lasy. Cuda, które Katarzyna uwiecznia na kliszy. Autorka książki nie tylko bowiem gotuje, ale też fotografuje. Pragnie zatrzymać piękno, uchwycić chwile, ludzi i emocje.

Kuchnia autorki również wyróżnia się spośród całej trójki. Jest pięknie prosta. Z dużym naciskiem na sezonowość.  Jest też tworzona z produktów bardzo łatwo dostępnych.

W książce znajdziemy sto przepisów podzielonych na sześć działów: dzień dobry, do syta, na słodko, do słoika, z resztek oraz nie kupuj. Przepisy zaprezentowane są w sposób bardzo przejrzysty, z podaniem wszystkich pomocnych informacji.

Co mnie szczególnie urzekło? Pomysł połączenia opowieści o jedzeniu z opowieścią o życiu i fotografiami autorki. Autentyczność tej książki. Jej szczerość i prostota.

czerwca 29, 2018

Literacki przegląd tygodnia. Booknet (57)

Literacki przegląd tygodnia. Booknet (57)

W tym tygodniu mam dla Was 8 ciekawych materiałów do posłuchania, obejrzenia i przeczytania. Polecam!

1. Reporter stworzył fikcję. Filip Springer w Radiu Książki
"Pamiętasz go, mamuś? Biały nakręcany budzik z pękniętym szkiełkiem. Stał w wychodku na półpiętrze. Sierota z zakładu dziadka. Dziadek nie mógł tego przeboleć. Ludzie przynosili zegarki, a potem o nich zapominali. Tak się tym martwił. A przecież wystawiłem im kwit, tak mówił. Za każdym razem wypisywał kwit z datą odbioru. Pełno było tych sierot w domu, pamiętasz? Dopóki odmierzały czas, były nietykalne. Dziadek ślęczał nad nimi po godzinach, po zamknięciu zakładu. Był wytrwały przy tych operacjach jak dziecięcy transplantolog".
Tak zaczyna się najnowsza książka Filipa Springera. To „Zegarmistrz”, efekt rocznej współpracy autora z Kolekcją Wrzesińską. Opowieść o panu Kazimierzu, zegarmistrzu zafascynowanym czasem i prowadzącym na jego temat własne notatki. A także robiącym zdjęcia aparatem natychmiastowym. Jeszcze jeden ciekawy bohater spotkany przez Springera podczas podróży po Polsce? Nie, postać całkowicie fikcyjna. Oto bowiem, po raz pierwszy w swojej pracy, znany reporter zdecydował się pozmyślać.

2. Najpopularniejsi pisarze w Polsce 2017. TOP 15
Krótka przerwa na Youtube

3. Gdyby nie było Nory, nie byłoby również Jamesa Joyce'a - geniusza. Obsesja, pornografia i najwymyślniejsze fantazje erotyczne
On narzekał, że ona przeczytała zaledwie pierwszych 27 z 1000 stron "Ulissesa". Ona uważała, że wystarczającym wyzwaniem jest dzielenie z nim codziennego życia.

4. Moje bohaterki nie zmieniają się fizycznie. Nie chciałam pisać o metamorfozie "paszteta" w "laskę"
Nastolatki myślą o rzeczach najważniejszych w bardzo filozoficzny, liryczny, metafizyczny wręcz sposób. Zbliżanie się do tego sposobu myślenia w pisaniu nieustannie mnie zachwyca. Rozmowa z Clémentine Beauvais, autorką książki "Pasztety, do boju!"

5. Stephen King popularniejszy od Sienkiewicza! W 2017 roku Polacy najchętniej sięgali właśnie po jego książki
Stephen King zajął pierwsze miejsce na liście pisarzy najchętniej czytanych przez Polaków, detronizując tym samym Henryka Sienkiewicza, a także wyprzedzając takich tuzów polskiej literatury, jak Adam Mickiewicz i Andrzej Sapkowski. Dane pochodzą z pełnego raportu o stanie czytelnictwa za 2017 rok opublikowanego przez Bibliotekę Narodową.

6. Natalia Fiedorczuk i jej nowa książka "Ulga". "Mówią nam, że mamy cieszyć się chwilą i być szczęśliwi. Aż któregoś dnia nadchodzi wielkie 'bum'"
"Ulga" Natalii Fiedorczuk to zupełnie inna książka od nagradzanej "Jak pokochać centra handlowe", choć też o kobietach i o trudnych doświadczeniach. - Chciałam sprawdzić się w formule klasycznej powieści - mówi autorka. I powołuje się na Nałkowską oraz Iwaszkiewicza.

7. Katarzyna Bonda. Czy królowa polskiego kryminału nie jest choć troszeczkę naga?
Największą zaletą kryminałów Katarzyny Bondy jest - twierdzą fani - znakomity risercz. Hm, turban jako typowe nakrycie głowy Araba? No nie wiem, musiałbym sprawdzić.

8. Smog i dym, czyli Polska przyszłości. Varga czyta "Blask" Eustachego Rylskiego
Jest to wizja przekonująca, bo tak właśnie Polskę sobie wizualizuję za jakiś czas, jako smętne zachodnie peryferia rosyjskiego imperium.


*****************
Przez cały tydzień śledzę około literackie wydarzenia. Przeglądam prasę i internet. Wyszukuję ciekawe informacje, inspirujące filmiki i ważne rozmowy. Część na bieżąco publikuję je na facebookowym fanpage’u. W piątek, zebrane i uzupełnione o dodatkowe materiały, lądują w postaci „Booknetu” na blogu.

Chcesz być na bieżąco? Polub bloga na Facebooku!

Zdjęcie: Unsplash
Copyright © 2016 Projekt: książki , Blogger